W Pronovias wierzymy, że suknia ślubna powinna być nie tylko piękna, ale również oddawać charakter przyszłej panny młodej. W naszej kolekcji sukni ślubnych w stylu boho znajdziesz przeróżne warianty krojów, dekoltów i wykończeń, dzięki czemu każda klientka będzie mogła wybrać opcję, która najlepiej odzwierciedli jej Suknie Ślubne Odkryte ramiona Warszawa. W każdym z trzech warszawskich salonów inne światowe kolekcje uznanych projektantów. Dekolt hiszpański (carmen) – suknia ślubna z dekoltem carmen jest nisko opuszczona na ramiona, przez co eksponuje barki i obojczyki. Optycznie wysmukla szyję i odwraca uwagę od szerokich bioder. Zapoznaj się z naszymi wskazówkami dotyczącymi doboru sukien ślubnych, których wiele znajdziesz na blogu LaLaLa, albo skontaktuj się z nami i powiedz nam jaka suknia ślubna z długim rękawem Ci się marzy - a postaramy się ją dla Ciebie odszukać w naszej ofercie. Pewne jest, że w ten sposób znajdziesz najbardziej wyjątkową Suknia ślubna syrena z krepy z dekoltem w serek i długim rękawem . LOIRE . Dodaj LOIRE suknię do Ulubionych . Suknia ślubna syrena z zabudowanym dekoltem DŁUGA SUKNIA MAXI SUKIENKA Z ROZCIĘCIEM S 36. 219, 99 zł. dostawa za 8 dni. zapłać później z. sprawdź. Promowane. Firma. Bielizna ślubna wyszczuplająca. Jeżeli Wasza suknia ślubna nie posiada sztywnej konstrukcji i nie jest wykonana z mięsistego materiału, nosicie większy rozmiar lub chcecie wysmuklić swoją sylwetkę, warto zastanowić się nad bielizną modelującą. W zależności od fasonu sukni oraz miejsc, które chcecie zamaskować lub skorygować Suknie ślubne z Chin – ich zalety i wady. Suknie ślubne z Chin są tanie, a wybór jest ogromny i dlatego cieszą się one wielkim zainteresowaniem. Należy jednak mieć na uwadze fakt, że panna młoda nie ma możliwości przymierzenia sukni przed zakupem, a ewentualny zwrot jest zwykle zupełnie nieopłacalny lub niemożliwy. tfTo7. Przepraszamy, ta przeglądarka lub Twoja wersja przeglądarki nie jest obsługiwana. Dla lepszego komfortu przeglądania zalecamy aktualizację przeglądarki. dowiedz się więcej Europages>FIRMY - DOSTAWCY - USŁUGODAWCY>suknia ślubna BERSUNSHOP Chiny NICO BRIDAL INTERNATIONAL LTD. Chiny HONEYWINBRIDAL Chiny TMAMMON BRIDAL FASHION CO., LTD Chiny Office Building Outline icon Strona dla Twojej firmy Widzisz to? Twoi potencjalni klienci też Dołącz do nas, by stać się widocznym na stronie Europages. 58EVENINGDRESS TRADING CO,.LTD Chiny TIDE BRIDALS WEDDING DRESSES FACTORY Chiny Chiny SUZHOU LEADER APPAREL CO,LTD Chiny MODADEELLA Chiny Chiny GUANGZHOU ANGEL BRIDAL GOWN CO.,LTD Chiny ROSE FORMAL DRESS Chiny NICE CORAL DRESS CO., LTD Chiny WEDDING DRESSES CO.,LTD Chiny SUZHOU BELSTER WEDDING DRESS CO., LTD Chiny WORLD BRIDGE TRADE COMPANY Chiny CHEAP PROM DRESSES 2012 Chiny ANGEL BRIDAL CO., LTD Chiny AIDEBUY INTERNATIONAL LIMITED Chiny SUZHOU WANWEIER WEDDING DRESS CO., LTD Chiny CRYSTALBRDIAL Chiny PXG WEDDING Chiny DUDOOL Chiny KELLYBRIDAL Chiny CHIC NOSTALGIA Chiny ZHEJIANG PEICHEN, Chiny SHANTOU KR INTERNATIONAL CO,.LTD Chiny SHANGHAI JIAXIAN INTERNATIONAL TRADE CO., LTD. Chiny Chevron Left icon 1 2 Chevron Right icon Stwierdzenie, że "na Aliexpress jest wszystko" to nie nadużycie. Już prędzej niedopowiedzenie, bo na chińskim bazarze online można znaleźć znacznie więcej, niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić - skrobaczkę do języka odświeżającą oddech, kask motocyklowy dla kota, dildo w kształcie penisa konia (skala 1:1), kamizelki fluorescencyjne dla kur biegających samopas czy chłopaka-poduszkę. Chiński odpowiednik Allegro, gdzie mieszkańcy krajów wysokorozwiniętych robią zakupy za bezcen, wszedł do masowej świadomości kilka lat temu. Kpiono z wprasowywanych logotypów "Calvin Klein" i "Hugo Boss" za kilka złotych i z podróbek niszowych marek, których zubożałe fashion victims próżno szukały na wczasach w Turcji i Bułgarii. Fani pierdół za kilka złotych dopiero zaczynali zrzeszać się w grupach na Facebooku, żeby konfrontować oczekiwania z rzeczywistością. Z ziemi chińskiej do Polski szły bowiem nie tylko łupy, ale i wyroby, które z produktami ze zdjęcia miały wspólny często tylko kolor. W międzyczasie Aliexpress zdążyło doczekać się z deczka koślawej polskiej wersji językowej, szeroko krytykowanej współpracy z Maffashion, a także systemu ocen i recenzji produktów, dających jako-taką gwarancję, że po trzech tygodniach w nasze ręce trafi to, co zamówiliśmy. Równolegle na portalu rozrósł się dział ślubny oferujących między innymi suknie. Rzecz jasna - znacznie tańsze. Suknia z foliowego worka Gabriela mężatką jest od miesiąca. Za suknię ślubną, która wciąż jeszcze wisi na drzwiach sypialni, zapłaciła 280 złotych. Weselny szał dopadł ją tuż po zaręczynach. Niemal codziennie przeglądała ślubne strony i konta na Instagramie, pasjami oglądała programy Janachowskiej. Jak chciałaby wyglądać, ustaliła dość szybko. - Miało być romantycznie, ale skromnie. Żadnego przebierania się za księżniczkę czy seksowną syrenę. Chciałam, żeby suknia miała muślinowy dół i koronkową górę, do tego rozpuszczone włosy i wianek, podobał mi się styl boho - opowiada Gabrysia. Nie do końca wyszło tak, jak planowała. Gabrysia do ślubu poszła w sukni przewidzianej przez producenta dla druhen Kiedy do ślubu zostało półtora roku, zrobiła z narzeczonym obchód po lokalnych salonach. Koleżanki przestrzegały, żeby nie zostawiała sukni na ostatnią chwilę. - Kobiety często opowiadają jak to zakochały się w sukni, albo że od razu wiedziały „że to ta”, a ja chodziłam, oglądałam i mimo, że widziałam sporo sukienek spełniających moje wyobrażenia, nie przymierzyłam ani jednej. Nic mnie nie zachwyciło - opowiada. W narzeczonym Gabrysi suknie z salonu wzbudziły znacznie więcej emocji. Nie miał pojęcia, że są takie drogie. Nie pisnął ani słowa, ale kiedy kilka miesięcy później usiedli do planowania budżetu, a Gabrysia powiedziała, że nie chce kiecki droższej niż 2000 złotych, bo jednak to ciuch na jeden wieczór, trochę mu ulżyło. - Żaden ze mnie dusigrosz ani cwaniakujący Janusz biznesu, chciałam raczej podejść do tematu rozsądnie. Mieliśmy dziecko i planowaliśmy drugie, zbieramy na mieszkanie. Większy wydatek wydawał mi się bez sensu - tłumaczy Gabrysia. W ustalonym budżecie opcji było kilka: tańszy salon, komis ślubny, grupy sprzedażowe na Facebooku albo krawcowa. Szybko okazało się, że suknia z drugiej ręki nie wchodzi w grę. Gabrysia jest wysoka, a że do ślubu chciała iść w szpilkach, większość używanych kiecek, była za krótka. Pewnego dnia umówiła się z koleżanką na kawę. Rozmawiały o zbliżającym się ślubie i Gabrysia wspomniała, że jest już trochę zniechęcona poszukiwaniami. Koleżanka powiedziała, że była jakiś czas temu na ślubie znajomej, która zamówiła suknię na Aliexpress i że "nie było tego widać". Gabrysia słyszała co prawda, że jest taki serwis, ale nic tam nigdy nie zamawiała i nie znała nikogo, kto by to robił. Wróciła do domu i przejrzała chyba wszystkie kiecki ze strony. Ceny kusiły, ale i niepokoiły, bo jak porządna suknia może kosztować 300 złotych? Dołączyła na Facebooku do grupy "Aliexpress Ślub", gdzie dziewczyny wrzucały recenzje zamówionych produktów: od balonów i wazonów, przez welony i stroje dla druhen aż po same suknie ślubne. Recenzje były przeróżne. Jedne suknie były piękne, drugie do gruntownych poprawek, inne znowu tragiczne. - Niektóre dziewczyny miały dostać zamówienie w trzy tygodnie i rzeczywiście czekały trzy - ale miesiące. Pomyślałam, że to jakieś szaleństwo, przecież nigdy nie wiadomo, co przyjdzie w paczce, o ile w ogóle przyjdzie. Aż w końcu trafiłam na recenzję sukni dla świadkowej. Błyszcząca góra bez rękawów z głębokim dekoltem i gładki kolorowy dół. Bardzo mi się spodobała, ale to totalnie nie styl boho, który sobie wymarzyłam. Ale czułam, że to TA suknia. Obejrzałam stronę produktu. Miał ponad tysiąc zamówień. I co najważniejsze - mnóstwo opinii dziewczyn z różnych części świata. Problem był jeden - zamawiane suknie były kolorowe, a mi zależało na białej. Ostatecznie, po wielu godzinach gapienia się na suknię, postanowiłam zaryzykować. Oprócz tego, że nie wiedziałam, jak będzie wyglądała "w realu", było jeszcze jedne ryzyko. Góra była z naszywanych na siateczce cekinów i kamieni, więc trudno byłoby ją zwęzić - wspomina Gabrysia. Mama z babcią początkowo taktownie milczały, ale że paczki z Chin idą do Polski około miesiąca, w końcu zaczęły radzić Gabrysi, żeby przestała wydziwiać i kupiła suknię w salonie. - Przyszła w czarnym, foliowym worze. Listonosz nie wierzył, że to suknia ślubna, myślał, że z niego żartuję. Od razu rozerwałam paczkę i ją przymierzyłam. Była idealna. Po prostu jak szyta na mnie. Nie wymagała żadnych poprawek. Wszystko porządnie uszyte - świetnie wymodelowana góra, dół sukni z dobrego, ciężkiego materiału z podszewką. Nawet babcia krawcowa nie mogła złego słowa powiedzieć. Chociaż już myślała, że jak tak dalej pójdzie, skończy się na tym, że będzie mi szyła suknię po nocach - śmieje się Gabrysia. Foto: Michał Gąciarz / Materiały prasowe Gabrysia poszła do ślubu w sukni za 280 złotych Haute couture z Aliexpress W przypadku Kamili, innej "panny młodej z Aliexpress", nie obeszło się bez poprawek. I to poprawek nie najtańszych, bo żadna krawcowa w mieście nie chciała podjąć się skrócenia tak misternej i wielowarstwowej sukni. Koniec końców zgodziła się pani pracująca w Operze Narodowej, mająca doświadczenie w pracy przy kostiumach. Wzięła 1200 złotych, ale Kamila nie żałowała pieniędzy. I tak zaoszczędziła. - Od dawna miałam wizję tego, jak będę wyglądać w dni ślubu. Zależało mi na sukni księżniczki, tyle że nie miała to być księżniczka z bajki Disneya, tylko taka z prawdziwego zdarzenia. Chciałam, żeby suknia była szyta na miarę, z ręcznie naszytymi zdobieniami. Trochę balowa a trochę cygańska - z mocno dopasowanym gorsetem, wieloma warstwami materiału i długim trenem - opowiada. Problem pojawił się, gdy zaczęła rozglądać się po salonach. Ceny sukni, które pasowały do jej wizji, zaczynały się od 15-16 tysięcy złotych. Kamila kupowała czasem ubrania na Aliexpress, więc stwierdziła, że poszuka tam. Wiedziała, że jeśli skrupulatnie czyta się opinie i nie wybiera najtańszych rzeczy, da się znaleźć perełki, niczym nie ustępujące nie tylko jakości rzeczy z sieciówek, ale nawet dorównujące ciuchom marek premium. Wbrew pozorom na Aliexpress nie brakuje też rzemiosła. Można zamówić tam obrazy olejne, malowane na podstawie zdjęcia albo ubrania szyte na miarę. Foto: Anna Górajka / Materiały prasowe Kamila Góraj w sukni Amanda Novias Luxury Dresses - Trafiłam na Amandę Novias. Można powiedzieć, że to takie haute couture z Chin. Marka szyje wyłącznie na miarę, bardzo ozdobne, barokowe sukienki. Recenzje mają świetne, a do tego konto na Instagramie ze zdjęciami ze ślubów klientek, pokazów mody ślubnej - opowiada Kamila. Na suknię czekała trzy miesiące. Co prawda wymagała skrócenia, ale sklep zachował się bardzo profesjonalnie i zwrócił jej połowę pieniędzy wydanych na krawcową. Sprzedawcy z Aliexpress komunikują się z klientami zazwyczaj na WhatsAppie, więc postanowiła napisać na podany numer. Otrzymała fachową pomoc w zdjęciu wymiarów, których było kilkanaście - musiała zmierzyć nie tylko biodra czy odległość od nadgarstka do łokcia, ale nawet rozstaw sutków, żeby gorset pasował na nią idealnie. Ponieważ suknia była szyta na miarę, Kamila wprowadziła kilka modyfikacji - sznurowany gorset zastąpiła zamkiem błyskawicznym zamaskowanym guziczkami na haftki. Za ręcznie szytą i zdobioną kreację z ponad pięciometrowym trenem i czterometrowym welonem zapłaciła osiem tysięcy. - Żeby zrealizować tego typu projekt w Polsce, musiałabym wydać dwa razy tyle. Poza tym korzystając z Aliexpress oszczędziłam też na innych ślubnych wydatkach. Kupiłam tam dekoracje auta i sali, sztuczne kwiaty, balony, weselne menu, zaproszenia i koperty, laki i pieczątki do nich, konfetti, personalizowane tablice rejestracyjne na samochód, a na koniec jeszcze pendrive’y obudowane drewnem z wygrawerowanymi naszymi imionami, na które zgraliśmy gościom zdjęcia z uroczystości - wylicza Kamila. Jej zdaniem to jak rozwija się w Polsce biznes ślubny w ostatnich latach to nieporozumienie. Niby jest coraz więcej sprofesjonalizowanych usług, ale ceny zamiast spadać, cały czas są windowane. - Manicure hybrydowy to koszt 80 złotych, ślubny - już 150. "Zwykły" bukiet kosztuje około stówy, a taki sam zamawiany na ślub będzie dwa razy droższy. Dochodzimy do sytuacji, w której przyszła panna młoda powinna udawać przed usługodawcami, że wcale nie wychodzi za mąż, żeby nie dać się naciąć. Jestem wizażystką i stylistką fryzur, często doradzam klientkom, które szykują się do ślubu, żeby rozejrzały się na Aliexpress. Kilka z nich kupiło tam nawet suknie - mówi Kamila. Foto: Anna Górajka / Materiały prasowe Kamila Góraj w sukni Amanda Novias Luxury Dresses Czy suknia z Aliexpress może się podobać? Zdjęcie Mileny ze ślubu jest dziś reklamą na Aliexpress. Wysłała sprzedawcy kilka fotek z ceremonii, a on zapytał, czy mógłby je wykorzystać. - Jestem mu bardzo wdzięczna, więc się zgodziłam, chociaż przyznam, że trochę bawi mnie, że jestem "modelką" na chińskim Allegro - śmieje się Milena. Na suknię wydała 580 złotych, czyli jakieś 10 proc. kwoty, którą zapłaciłaby za suknię ze średniej półki cenowej w salonie. Że do ślubu pójdzie w sukni z Aliexpress, wiedziała jeszcze, zanim się zaręczyła. Śledziła na Facebooku grupę z recenzjami sukienek. Ceny były tak niskie, że aż niewyobrażalne, a wybór ogromny. - Zamówienie zrobiłam spontanicznie. Nie mieliśmy jeszcze nawet daty, ale na Ali były akurat ogromne promocje. Suknia mi się spodobała, więc kupiłam ją z myślą, że najwyżej stracę te pięćset złotych - a jeśli nie - będziemy o kilka tysięcy do przodu - opowiada Milena. Pieniądze przeznaczyła z narzeczonym na kamerzystę. Foto: Klaudia Czerwińska / Materiały prasowe Milena za swoją suknię ślubną z Aliexpress zapłaciła 580 złotych Jej kiecka, podobnie jak kiecka Gabrysi, przyszła w plastikowym worku. Wydawał się podejrzenie mały, więc nie otwierała przesyłki z entuzjazmem. W końcu wyjęła suknię - jeszcze ładniejszą niż na zdjęciach. Tyle że kiedy ją przymierzyła, nie leżała na niej tak, jak powinna. Okazało się, że nie podała w zamówieniu jednego z wymaganych wymiarów. Jeszcze tego samego dnia pojechała do poleconej przez koleżankę krawcowej. - Oddałam suknię, wsiadłam do samochodu i pojawiło się mnóstwo wątpliwości. Czy ona aby na pewno jest ładna? Czy krawcowa sobie poradzi? No ale potem założyłam sukienkę po poprawkach i wszystkie wątpliwości zniknęły. Zapłaciłam 100 złotych - mówi Milena. Pytam, czy wątpliwości dopadłyby ją, gdyby suknia nie była z Chin. - Myślę, że tak. Ślub to ważna ceremonia, w dodatku wiesz, że będziesz non stop w centrum uwagi, a to stresujące. Sama pracuję w branży, odpowiadam za koncepcję i wykonanie dekoracji - pannom młodym często radzi się, żeby nie robiły zdjęć w sukni, bo przed ślubem będą do nich nieustannie wracać i katować się myślą, czy na pewno dobrze wybrały - mówi. Foto: Klaudia Czerwińska / Materiały prasowe Ślubne zdjęcia Mileny reklamują stronę sklepu na Aliexpress Jej zdaniem suknie ślubne z Aliexpress to nie tyle nowy trend, ile nowy sposób na zdroworozsądkowe podejście do weselnych wydatków. Ale nie można też przesadzić - fatalne recenzje zbierają przeważnie suknie z Ali, które kosztują poniżej 300 złotych. Najczęściej chodzi o materiał. Wiadomo, że na taftę czy muślin przy takich cenach nie ma, co liczyć. Z drugiej strony słyszała też historie o kieckach, które kosztowały kilka tysięcy, a rozpruły się podczas zabawy, o duszących gorsetach i uczulających koronkach z renomowanych salonów. - Moja suknia przeżyła wiele - deptanie podczas tańca, kolce róży na sesji plenerowej. Po weselu była brudna i pozaciągana. Gdybym zapłaciła za nią na przykład sześć tysięcy z myślą, że potem ją odsprzedam, z pewnością bym się denerwowała. Poza tym mogę ją zachować, bo nie mam ciśnienia, żeby odzyskać część pieniędzy - opowiada Milena. Jej suknia była właściwie jedynym elementem wesela, na którym oszczędzili. Ślub i wesele są kopalniami wiedzy dla antropologów, i to wcale nie dlatego, że mają charakter rytuału przejścia. Bo i co to za przejście, gdy wianek dawno zerwany i to nie przez prawowitego małżonka, który w dodatku nie odbiera wybranki z domu ojca, ale już od dawna z nią mieszka. Chodzi o co innego. Foto: Klaudia Czerwińska / Materiały prasowe Suknia Mileny Zaślubiny to performans aspiracji finansowych i klasowych danej pary, a często również jej rodzin. Przez jeden dzień klasa średnia może pobawić się, że jest klasą (średnią) wyższą, do której zresztą ma szczere zamiary dołączyć. Są więc limuzyny, pałace i francuskie koronki, a wódka znika ze stołów na rzecz "eleganckiego" wina. Tyle że równolegle coraz więcej osób zaczyna mieć w poważaniu staropolskie "postaw się, a zastaw się". Organizują ślub po swojemu, bez oglądania się na to, co pomyślą o nich znajomi i rodzina. Suknie z Ali - jak pieszczotliwie nazywają portal stałe użytkowniczki - to kolejny etap z wyzwolenia się z okowów ślubnego kanonu, który jaki by nie był, jest przede wszystkim bardzo kosztowny. Chcesz opowiedzieć swoją historię? Napisz do autorki: @ Tak, jak obiecałam, zamieszczam dziś drugą część raportu przedstawiającego zakup sukni ślubnej z Chin przez część przeczytasz klikając marca po niecierpliwym oczekiwaniu na suknie moich marzeń, otrzymałam nareszcie przesyłkę, którą doręczył mi kurier. Była to dla mnie prawdziwa niespodzianka, bo sądziłam, że pewnie dostawa opóźni się o kilka dni ze względu na wypunktowałam wszystkie uwagi odnoście przesyłki i jej zawartości:1. Sama paczka wyglądała dość niepozornie, przede wszystkim była niepokojąco niewielkich Gdy zaczęłam ją rozpakowywać, a właściwie rozszarpywać, żeby jak najszybciej zobaczyć, co jest w środku, moim oczom ukazał się…pierwsze skojarzenie: zwoje tkanin, beżowej i białej. Rozwinęłam je i pierwsze skojarzenie przeszło w kolejne: dwa kilogramy firan. W dodatku firan z lycrą. Sukienki wyglądały jak przysłowiowe worki na ziemniaki, pozbawione wyraźnej linii i zarysowanego kształtu. Starałam się zachować spokój i nie komentować, dopóki nie przymierzę tych krawieckich I tu nastąpił ciąg dalszy moich życiowych perypetii, ponieważ okazało się, że sukienka, do której podawałam wszystkie swoje dokładne wymiary, z odległością między sutkami włącznie, jest…za mała! W biodrach utknęła i koniec. W dodatku materiał od spodu (pod wspomnianą firanką z lycrą) był kompletnie nierozciągliwy i napastliwie wąski, przez co zrobienie większego kroku, podskoku, siadu, czy jakiekolwiek szaleństwo na parkiecie, nie wchodziły w Sprawa kolejna to brak jakichkolwiek usztywnień, fiszbinów, elementów gorsetowych, ot taka sukienka-pastereczka, mięciutka, skromniutka, porażająco mizerniutka. A co na to moje piersi? Ano, podejrzewam, że czuły się jak na wakacjach; pełen luz, brak ograniczeń, poczucie wyzwolenia, do pełni szczęścia mogło im tylko brakować egzotycznego drinka;) Słowem, zachowywały się jak nieposkromione i niewyżyte hipiski z transformacji seksualnej końca lat zdjęcie wybranej sukienki ślubnej, a pod spodem jej Druga sukienka ślubna (szyta według tego samego szablonu), o dziwo, nawet pasowała na mnie, mimo, że wymiary na nią podawałam z lekkim przymrużeniem oka. W niej z kolei problemem było niesymetryczne wycięcie w serduszko, które było zszyte z warstwą od spodu w taki sposób, że widocznie odstawało od Tren. Poprosiłam o podpinany (słowo klucz w tym wypadku) tren, który miał być częścią sukni, a dostałam tren będący osobną częścią, którą można sobie doczepić za pomocą, zgadnijcie czego?…agrafki! Karkołomne – to zdecydowanie za słabe określenie na opisanie tej kobietom wychodzą takie zakupy na zdrowie i są z nich bardzo zadowolone. Ja, niestety, do nich nie należę i dlatego właśnie postanowiłam podzielić się swoimi doświadczeniami od kuchni odnośnie zakupu sukni ślubnej z Chin przez Internet. Przedstawiona historia nie ma na celu wywołać w kimkolwiek sprzeciwu przeciwko takiemu sposobowi na zdobycie suknie ślubnej. Chciałabym jedynie zwrócić uwagę na zachowanie sporej dawki ostrożności i zachowawczości przy podejmowaniu decyzji o takiej też, że istotne jest poproszenie sprzedawcy o pokazanie zdjęć interesujących nas sukienek, które wyszły spod igły jego krawców. Wspominam o tym dlatego, że modele, które prezentują Chińczycy w swoim ”krawieckim portfolio” są przeważnie pożyczane ze stron renomowanych salonów ślubnych i funkcjonują u nich jako szablony/wzory…z tym, że efekt końcowy bywa bardzo różny;)Na szczęście, nie ma melodramatu, jeśli chodzi o czas pozostały do ślubu. Mam jeszcze spokojnie trzy miesiące na znalezienie pięknej sukni ślubnej. Jestem dobrej myśli, ale swoją uwagę kieruję w stronę komisów i wypożyczalni, a nie ku produktom made in China;) Coraz większym zainteresowaniem cieszą się obecnie suknie ślubne, które sprowadzane są z Chin, a dokładnie ze sklepów internetowych działających w tym właśnie kraju. Czy warto zdecydować się na taki zakup? Zakupy w Chinach są dzisiaj bardzo popularne – w chińskich sklepach internetowych, na przykład w popularnym sklepie Aliexpress czy w sklepie Wish można zamówić niemalże wszystko. W asortymencie takich sklepów on-line można znaleźć także suknie ślubne – są to suknie, które prezentują się naprawdę bardzo efektownie na modelkach, a często opinie kupujących dodatkowo potwierdzają, że są warte kupna. Co więcej, można zamówić je w bardzo atrakcyjnych cenach kilkuset złotych za kreację. To nie lada gratka dla osób lubiących oszczędności. Czy zakupienie sukni ślubnej w Chinach będzie dobrym pomysłem? A może lepiej zakupić ją w polskim sklepie internetowym? Jeśli także się wahasz, sprawdź nasz poradnik! Jakie suknie ślubne można zamówić w Chinach? W chińskich sklepach internetowych dostępne są suknie w praktycznie każdym kroju – może być to suknia ślubna syrena, ale również suknia princeska albo klasyczna suknia w fasonie typu A. Dodatkowo, suknie często szyte są z materiałów w różnych kolorach, dlatego możemy zdecydować się na model nie tylko w klasycznej bieli, ale także w delikatnym różu, a nawet w czerni. Na fotografiach w sklepach internetowych suknie te prezentują się naprawdę bardzo atrakcyjnie, ale zawsze powinniśmy pamiętać o tym, że fotografie te mogą być poddane obróbce, dlatego w rzeczywistości kreacja może prezentować się inaczej, na ogół gorzej. Zdarza się też, że suknia ma inny krój czy detale niż te na zdjęciach. Najlepiej szukać ofert ze zdjęciami rzeczywistymi, także dodawanymi przez kupujących – wtedy możemy przekonać się, czy suknia rzeczywiście będzie prezentowała się tak atrakcyjnie na żywo. Suknia ślubna z Chin – problemy z jakością i rozmiarami Gdy zamierzamy kupić ślubną suknię z Chin, powinniśmy także zdawać sobie sprawę także z tego, że jakość takich ubrań nie zawsze jest na najwyższym poziomie. Do uszycia sukni mogą być wykorzystane materiały gorszej jakości – cienkie, prześwitujące, szybko niszczące się, dlatego też nie będzie ona wtedy nadawała się jako kreacja na ten wyjątkowy dzień. Dodatkowo, pojawia się jeszcze jeden problem, a mianowicie rozmiary sukien ślubnych. Najczęściej te z Chin mają zupełnie inną rozmiarówkę niż te sprzedawane w Europie, dlatego nie należy kierować się oznaczeniem rozmiaru, ale wymiarami podanymi przez sprzedającego. Jednak nawet i wtedy ryzyko, że suknia nie będzie pasować idealnie, jest wysokie. Jeśli nie suknia ślubna z Chin, to co? Gdy interesuje nas tania suknia ślubna, ale nie chcemy ryzykować zakupem z Chin, możemy zdecydować się na polskie sklepy internetowe oferujące niedrogie kreacje. Zakup w polskim sklepie on-line jest równie wygodny, przy czym paczkę można dostać już na następny dzień, a w razie potrzeby mamy także możliwość skorzystania z opcji zwrotu w terminie 14 dni od momentu otrzymania przesyłki. Hejka kochani! Chciałam się z wami podzielić zo takiego można zlaść na Ebay a szczególnie od sprzedawców z CHIN! Wiem że wszyscy wyszczegaCa sie chiskich produktów itp bo niby gorsze... ale nie wszystko jest takie złe...... Ja osobiście musze przyznac że od kąd mam konto na ebay to robie naprawdę wiele zakupów właśnie z chin! i jeszcze nigdy sie nie zawiodłam! A musze wam się przyznać że..... ja nawet moją suknię ślubną zamawiałam z CHIN!!!! Wiem pomyslicie co za zwaiowana baba! ale ja was uspokoje... zamówiłam ją bardzo długo przed ślubem z ciekawości wrazie jak by mi się nie spodobała albo było by z nia coś nie tak to kupiła bym w salonie sukien ślubnych... ale jak sprawdzałam ceny sukien w salonach to włos mi sie jerzył na głowie! na jeden dzień suknia za PONAD 3 TYŚ ZŁ! ! NO WAY!! a właśnie suknie jaki mi się podobały były w takim przedziale cenowym..... Ale od początku! przeglądałam całymi dniami ebay i znalazłam w końcu taka jaka mi sie mega spodobała i musiała to być właśnie ta a nie inna!! i w tym samym czasie znalazłam ta sama suknie w salonie sukien slubnych w katalogu i wyobrażcie sobie że to była dokładnie ta sama sukienka i nawet na tej samej modelce!!!! kosztowała 3600zł!!! a na ebay ta sama suknia osztowała...... tadammmmm....... 100funtów!!! i to szyta na miare przez Chinskie szwaczki! + darmowa wysyłka! Pomyślałam a co mi tam!!!! ryzykuję kliknełam kup teraz i zaraz dostałam email od sprzedającego z informacja że bardzo dziekuja za zakup i poprosił o dokładne podanie wymiarów... ale nie tylko wysyokośc w butach ale takie wymiary szczegółowe jak odległość między sutkami w biustonoszu!!! hahahah mierzył mnie przyszły mąż i miła z tego niezła ucieche hahahah!!!OGÓLNIE WYMIARÓW TO BYŁA CAŁA DŁUGA LISTA! Po około półtora miesiącu otrzymałam moją suknie i ujrzałam malutenki pakuneczek i prawie zawału dostałam bo nie byłąm w stanie sobie wyobrazić że tam się zmieściłą cała suknia ale oni są mega sprytni i ja tak poskładali że naprawdę się tam zmieściła! NIE WIEM JAK NIE PYTAJCIE! HEHEH pierwsza przymiarka odrazu po rozpakowaniu i odrazu wielka MIŁOŚĆ! Postanowiłam że właśnie w niej wjdę za mąż i w żadnej innej:) Wymagała jedynie profesjonalnego prasowania ! do ślubu zdążyłam schudnąc wiadomo stres...... że 2 dni przed śłubem ją jeszcze krawcowa zwęziła bo jak widać suknia nie ma ramiączek ani nic więc poprostu by mi spadała..... tak się prezentowała juz wyprasowana: i ja juz gotowa do zamążpujscia! w trakcie wesela wiadomo jak to na weselu suknia trochę była sponiewierana hehehe ale na sesji ślubnej prezentowała się bardzo dobrze :) Ja jestem bardzo zadowolona bo nie ucierpiał mój portwel i czułam się w niej naprawde wyjątkowo! każdemu będe polecała taki sposób na kupienie sukni! Goście byli zachwyceni a wszystkie panny na weselu wypytywały się z kąd ja ją mam! A ja im na to że z.... Paryża heheheheh ale po chwili parskłam śmiechem i powiedziałam prawde to nikt nie mógł uwierzyć że kosztowała jedyne 100 funtów !!! Zaryzykowały byście?? Pozdrawiam Was sedecznie!!! p,s Mam jeszcze sporo ciekawych produktów z chin wartych uwagi macie ochote na posty o tej tematyce???

suknia ślubna z chin